Eleftheria
lina pionowa / Grecja /
Urodzona w Niemczech i wychowana w Grecji Eleftheria dorastała uprawiając sport. Probowała niezliczonych dyscyplin i stylów, ale w żadnym z nich nie mogła się znaleźć. Mimo że udało jej się zdobyć kilka złotych medali, nie czuła się dobrze w rywalizacji. Dlatego jej serce zabiło mocniej, kiedy w greckim amfiteatrze zobaczyła przedstawienie cyrku współczesnego pokazujące jak intensywna aktywność fizyczna może służyć sztuce, a nie walce o podium. Zaraz po przedstawieniu odszukała jedyne studio akrobatyki powietrznej w swoim mieście – które, jak się okazało, prowadziło zajęcia w barze salsowym poza godzinami otwarcia – i rozpoczęła swoją cyrkową przygodę na szarfach. Po ukończeniu studiów z fizjoterapii zamieniła klinikę na scenę. Ukończyła szkołę cyrkową Flic we Włoszech, a swoje umiejętności ruchowe doskonaliła w ramach programu ICCAR na Majorce. Dla Eleftherii lina wertykalna jest żywym partnerem. Łączy precyzję ze spontanicznością. Ożywia swój rekwizyt w nieoczekiwany i magiczny sposób, sprawiając, że publiczność wstrzymuje oddech i zapomina, gdzie jest góra, a gdzie dół.
W współczesnym cyrku najbardziej ceni apekt „przełamywania przestrzeni”, czyli traktowania całej sceny, zarówno w pionie, jak i w poziomie, jako otwartego płótna. W centrum uwagi stawia sprzęt, który pełni rolę prawdziwego partnera na scenie, a nie jest wyłącznie narzędziem do wykonywania trudnych akrobacji. Według Eleftherii prawdziwa magia kryje się przejściach. To właśnie w płynnych, przemyślanych ruchach pomiędzy poszczególnymi elementami numer ożywa, przekształca się w prawdziwą sztukę i przykuwa uwagę publiczności.
Jej etiuda zgłębia dialog między pełną różnych kształtów i zakrzywień, emocjonalną naturą ludzkiego ciała a sztywną, pasywną pionową liną. Artystka próbuje dzielić się swoim światem, wyginając i kształtując swój rekwizyt. Ten jednak nieustannie opiera się i wraca do swojej prostej linii. Czy da się pogodzić te dwa kontrastujące ze sobą światy?
Czasami potrzebuje kawy, żeby móc zrobić sobie kawę. Kiedy nie trenuje, uwielbia zwolnić tempo. Haftuje, tworzy od podstaw niestandardowe liny do akrobacji powietrznych oraz pomaga w budowie domu. Żeby naprawdę odpocząć i nabrać sił ,spotyka się z przyjaciółmi w domu przy dobrym jedzeniu i rozmowach.
Ogromnie ucieszyła się widząc, że w tym roku Cyrkulacje otworzyły możliwość uczestnictwa dla osób z Grecji. Przyznaje, że bardzo rzadko zdarza się taka okazja. Już nie może się doczekać, żeby poznać wyjątkową cyrkową społeczność zgromadzoną wokół festiwalu.